Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiatrówki, broń bez pozwolenia - temat główny
#41
Ptaszek drzewa nie uchował to do widzenia. To tak samo jakbym ja się wpierniczył i komuś czereśnie obżerał.
Reply
#42
Ja miałem 2 piękne czeskie Slavie. Pierwszej nie pamiętam modelu ale podobna do 634. kaliber 4.5mm, druga również 4.5mm Slavia 634. Teraz mam Hatsana 125 (5.5mm), ale akurat się trafił ten z mocniejszą sprężyna, powyżej 17J (ponoć wyszła jedna seria na Polskę przez pomyłkę). Naprawdę ciekawa i fajna wiatraczka Big Grin (
Reply
#43
Smile 
http://www.airguns.pl/wiatrowki

Bardzo dobre opinie, miło się czyta. Po tym co przeczytałem mam wątpliwości co do wklejonego wyżej przeze mnie LIDER-23 i (chinka...) i muszę popatrzeć na coś lepszego...
Reply
#44
Nie wolno strzelać do zwierząt. Poza tym Wy zabijacie je dla zabawy, to godne pogardy, przynajmniej według mnie. Nie jestem żadnym "eko maniakiem" po prostu mnie to denerwuje...

Evander Holyfield:
Zgaduję, że go trafiłeś, on spadł i leżał, dopiero po kilku godzinach męczarni zdechł, nie? Próbowałeś go chociaż dobić?
...

Nie tłumaczcie się odstraszaniem, najskuteczniej jest powiesić szpaczą budkę na drzewie, wtedy tylko jedna rodzinka zjada czereśnie, bo resztę bardzo skutecznie odganiają. Ale niewiele osób o tym wie, bo prościej odstrzelić niż obserwować.
Reply
#45
Bo "jedna rodzinka" to w ciągu kilku dni całe drzewo opieprzy.
Reply
#46
To ma stosować środek który odstrasza szpaki? Pff , odstrasza. Giną po kilku godzinach z powodu zatrucia. Już lepiej strzelić w górę , albo obok nich to są odlecą.
Reply
#47
Taka mała porada - Weź z naciągiem dolnym !
http://www.arobron.pl/wiatrowka-norconia-germany-protarget-kal-45-mm-luneta-p-2124.html
Reply
#48
http://www.airguns.pl/porady-sprzet-obcinaczka-palcow
http://www.airguns.pl/wiatrowka-porownanie-slavia-hatsan
Dlatego też mam trochę wątpliwości, ale na droższą niż chinkę raczej nie namierzam się.
Reply
#49
Mój ojciec ma. Coś koło dwóch stów za nią dał. On jej używa do strzelania do Bogu winnych zwierzątek z kumplami z siłowni, a ja - jeśli w ogóle mi ją pożyczy i o ile nie podprowadzi mi jej jakiś inny członek rodziny - do strzelania do różnych różności poustawianych w piramidki na placu za domem, albo do psa sąsiadów, jak nam wejdzie na posesję (niestety nigdy nie trafiam).
Ojciec lunety ani nóżek nie używa przy strzelaniu, ja tak, bo niestety taka chuda okularnica jak ja i warząca prawie pięć kilo wiatrówka w połączeniu z celem oddalonym o ileś tam metrów nie wróży nic dobrego. Zresztą, moim największym osiągnięciem jak do tej pory, przynajmniej jeśli chodzi o strzelanie, jest naszpikowanie mojego świętej pamięci kota ołowiem, kiedy to nieopatrznie zeskoczył z gałęzi drzewa na puszkę po farbie do której celowałam. Big Grin
Także tego... Wiatrówka w gruncie rzeczy całkiem fajna, gwintowana lufa, kaliber 4.5mm, magazynek na 700 kulek stalowych BB, szybkostrzelna, w komplecie z lunetą, ładna, tania, elegancka i dość celna. Potem, jak będę miała czas, to może zdjęcie wrzucę.
Normalnie, przy każdym zlocie rodzinnym, wszyscy faceci biorą i strzelają do upadłego, a jak ja, albo siostra chcemy, to tylko słyszymy, że "to nie jest sport dla pań". Wink

AtA, no i jeszcze kiedyś wiewiórkę ustrzeliłam, ale to przez przypadek.
_________________________________________
AtDown, odpowiadając na pytania w minusie: http://www.militaria.pl/crosman/wiatrowka_crosman-marlin_cowboy_4,5_mm_(lam350)_p5717.xml
Wiesz, radziłabym Ci się zapoznać z danymi technicznymi tej wiatrówki, bo ta wiatrówka jest właśnie na 700 kulek stalowych BB i tak, no kto by pomyślał, ma magazynek. >.<

AtDrugi minus: Zarówno wiewiórka jak i kot padły moją ofiarą, całkowicie i zupełnie przez przypadek podczas celowania do różnego rodzaju puszek, tekturowych opakowań itp, a jeśli chodzi o psa to strzelam tylko i wyłącznie na postrach, a zdarzyło mi się to może ze dwa razy - zresztą w tym przypadku dużo bardziej humanitarnie byłoby zabić to biedne, wychudzone zwierzę na miejscu niż patrzeć jak się męczy z właścicielem bez serca i pozwolić mu umrzeć w bólach, po których prawdopodobnie skończy jako pasztet. I chyba warto zauważyć, że w przeciwieństwie do niektórych osób piszących u góry, nie strzelam do ptaków, nawet jeśli zżerają mi z czereśni, wiśni, gruszy, jabłonki albo jakiegoś innego drzewa owoce. Dodgy
Reply
#50
Jeżeli magazyn na 700 kulek stalowych to mówimy tu o ASG ...
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)