Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędkarstwo
#11
Można opowiadać historje? Mam ich w zanadrzu dość sporo Tongue i bardzo lubię dzielić się moimi przeżyciami Big Grin
Reply
#12
Ja łowie tęż Zimą i tak naszła mnie chęćSmile

Nirwana
Jeżeli są związane z tematem to owszem Big Grin
Reply
#13
Więc zaczynam Tongue

Było wyjątkowe ciepłe lato. Jak zwykle wstałem około godziny 6:00 by po raz kolejny w tym miesiącu udać się na mój kochany staw makoszowski, który znajdował się niedaleko mojego domu. Dzisiaj postanowił złowić coś większego i posiedzieć trochę dłużej w upale i słońcu. Zabrałem ze sobą dwie wędki jedną na spławik a drugą na spining no i oczywiście plecak pełny różnego rodzaju przynęt i artykułów spożywczych. Ruszyłem pieszo przez las i zanim się obejrzałem doszedłem na miejsce. Tafla wody ruszała się co jakiś czas , ani jednego człowieka. Byłem z tego powodu bardzo uradowany i od razu zabrałem się Do rozkładania wędki. Po upływie 10 minut wszystko było już gotowe i od razu zabrałem się za spining który trwał stosunkowo niewiele bo co jakiś czas korciło mnie by sprawdzić spławik który pływał bez ruchu na spokojnej tafli. Porzuciłem spining i udałem się do spławika. Była już godzina 10:00 a ja nic nie złowiłem. Zmieniłem przynętę i wrzuciłem wędkę do wody. Cisza... Pomyślałem: Zmieńmy miejsce!
I tak też zrobiłem udałem się około 8 metrów dalej i tam wrzuciłem wędkę już po kilku minutach było widać efekty coś bawiło się moją przynętą i nagle... Zaatakowało była to 0.5kg płoć którą wypuściłem potem wiele małych rybek aż nadeszła godzina 16:00 i chciałem się już zbierać a tu nagle słyszę obracanie kołowrotka i ciągnę z całych sił ryba była naprawdę silna omal nie wrzuciła mnie do wody lecz udało mi się wygrać walkę i wyciągnołem pięknego 3kilogramowego suma, który walczył zemną jakby miał przynajmniej 10 kilogramów Smile

Tej wyprawy nie zapomnę do końca życia.
Reply
#14
Super temacik. Gz dla założyciela.

Mój rekord to Sum około 8kg. na Wiśle, został on złapany na Żywca.Sum był złapany w godzinach rannych. Łowię sprzętem Jaxon i polecam go!
Reply
#15
Coś cicho hmm ? Dodgy Jak już mówiłem bardzo lubię opowiadać i mam nadzieję ,że zachęcę też do tego innych bo tutaj strasznie cicho Tongue

Było to stosunkowo niedawno 2, 3 tygodnie temu, udałem się w samotności na pobliską rzekę zwaną Kłodnicą. Płyneła wartko (szybko) a jej boki zamieniły się w lód twardy jak kamień. Nikogo nie było z powodu bardzo niskiej temperatury. Postanowiłem trochę pospingować bo miałem ochotę na jakiego okonika lub szczupaka.Po upłynięciu godziny ręce trzęsły mi się z zimna a zęby bez przerwy dygotały. Po 2 godzinach kiedy już nie czułem nóg zrobiłem sobie przerwę na kawę w termosie, która wcale mi nie pomogła. Rzucałem dalej aż w końcu złapałem 15 centymetrowego szczupaka który wcale nie poprawił mi humoru i go wypuściłem. Rzucałem dalej bo obiecałem sobie ,że w końcu coś złapię i naglę, myślę sobie: zaczep! Ale to nie był zaczep bo coś nagle wyskoczyło z wody i pędziło do trzcin by ja najszybciej urwać żyłkę ale nie udało mu się, wycofałem się trochę do tyłu i walczyłem raz wygrywał on a raz ja aż w końcu udało mi się! Był to piękny duży sandacz który zrobił na mnie duże wrażenie. Niestety go nie zmierzyłem bo po tym wydarzeniu straciłem ochotę na rybie mięso, szybko go wypuściłem i biegiem udałem się do domu trzęsąc się z zimna. Dodgy
Reply
#16
Witam Smile mój rekord to 13k sum Big Grin

Trooling Smile ale kocham Spinning Big Grin
Reply
#17
A kto nie kocha Dodgy
Reply
#18
Racja większość osób to kocha Big Grin
Reply
#19
Pewnego razu pięknego letniego poranka o godzinie siódmej wyjechałem z domu z ojcem na Wisłę (na środek Wisły) wypłynęliśmy motorówką.
Tacie nic nie brało, po kilku minutach mój spławik zatonął, nie mogłem wyciągnąć, było mi bardzo ciężko, więc szybko tata przyszedł mi pomóc. Okazało się, że złowiłem Suma ważącego około 9kg.
Reply
#20
Ja uwielbiam łowić na żywca, to chyba mój ulubiony sposób wędkarstwa. Wink
Rok temu w Niemczech na wakacjach złapałem rybę swojego życia..
Był to sum ważący 80kg, mierzący 185cm (większy niż ja Big Grin)
Mógłby być dłuższy, ale ogon miał przycięty, tak jakby mu wkręciło w śrubę od motorówki? Angry

Walczyłem z draniem ponad godzinę, ręce mi niemal zdechły.. Ciągnąłem go na rzecze Ren, pod prąd.. Exclamation

Oto i to cudo:

img94.imageshack.us/img94/5363/sumz.jpg


Edit: zła nazwa rzeki Big Grin
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)